Analogicznie do zbioru obrazów – pinakoteka, prezentujemy grafotekę (γραφή grafē – pismo), czyli wybrane cytaty o Janie Ewangeliście i jego pismach.
Ojcowie Kościoła
Św. Augustyn
Św. Tomasz z Akwinu
Św. Hieronim
Orygenes
Św. Augustyn
Pozostali Ewangeliści w swoich Ewangeliach pouczają nas o sprawach odnoszących się do życia czynnego, natomiast Jan w swojej Ewangelii poucza nas także o sprawach dotyczących życia kontemplacyjnego. (O zgodności Ewangelistów)
Św. Tomasz z Akwinu
- Gdy inni Ewangeliści zajmowali się głównie tajemnicami człowieczeństwa Chrystusa, Jan w szczególny sposób wskazywał w swojej Ewangelii na Jego Bóstwo.
- Jan Ewangelista, który prawdę o bóstwie Chrystusa czerpał z samego źródła Boskiego serca, napisał tę Ewangelię ze względu na prośby wierzących.
- Ewangelista Jan zamierzał przede wszystkim ukazać Bóstwo Słowa Wcielonego. Dlatego podzielił swoją Ewangelię na dwie części. W pierwszej wskazał na Bóstwo Chrystusa, a w drugiej rozpoczynającej się od słów: „A trzeciego dnia” wskazał na przejawianie się Bóstwa w tym wszystkim, co Jezus czynił będąc w ciele.
- Wśród innych uczniów Jan był uczniem najbardziej umiłowanym przez Chrystusa (…) Jest to ten właśnie uczeń, powtórzmy, umiłowany, najbliższy, wierny w stawianiu pytań, któremu dane jest, „aby trwał aż przyjdę”.
- Imię zaś Jan interpretuje się jako „ten, w którym jest łaska”, ponieważ tajemnice Bóstwa mogą widzieć jedyni ci, którzy mają w sobie łaskę Bożą.
- Ewangelia ta napisana została na końcu, po wszystkich innych księgach Pisma Świętego (…), po tym, jak Jan został wezwany na wyspę Patmos w Azji, gdzie na prośby biskupów Azji ją napisał. Nie została jednak ułożona jako ostatnia, lecz jako ostatnia została napisana. (Komentarz do Ewangelii Jana)
Św. Hieronim
- Bóg umiłował go bardziej niż innych oraz że jemu Pan wisząc na krzyżu polecił swoją Matkę, aby dziewica strzegła dziewicę.
- Ewangelie tę napisał w Azji, później zaś na Patmos napisał Apokalipsę. W ten sposób na początku Kanonu przedstawiono niezniszczalny początek i podobnie niezniszczalny koniec ukazany został przez dziewicę w Apokalipsie. (Wstęp do Komentarza do Ewangelii Jana św. Tomasza z Akwinu)
Orygenes
Sensu tej Ewangelii nie pojmie nikt, kto nie oprze się o serce Jezusa i nie przyjmie Maryi za swoją Matkę. (Komentarz do Ewangelii św. Jana)
Komentarze współczesne
Benedykt XVI
Św. Josemaria Escrivá
Benedykt XVI
- Zgodnie z tradycją Jan jest „umiłowanym uczniem”, który w Czwartej Ewangelii skłania głowę na piersi Mistrza podczas Ostatniej Wieczerzy (por. J 13,21), stoi u stóp Krzyża wraz z Matką Jezusa (por. J 19, 25) i wreszcie jest świadkiem zarówno pustego Grobu, jak i obecności Zmartwychwstałego (por. J 20, 2; 21,7).
- Jeśli jest jakieś charakterystyczne zagadnienie, wypływające z pism Janowych, to jest nim miłość (…) Jan jako apostoł i uczeń Jezusa pozwala nam widzieć, jakie są składniki lub – lepiej – etapy miłości chrześcijańskiej.
- O ile ani czwarta Ewangelia, ani listy przypisywane Apostołowi nigdy nie są opatrzone jego imieniem, Apokalipsa odwołuje się do imienia Jana aż cztery razy (por. 1,1.4.9; 22,8).
- Moglibyśmy [Jana] również nazwać „Natchnionym z Patmos”, ponieważ jego postać związana jest z nazwą tej wyspy na Morzu Egejskim, gdzie zgodnie z jego własnym świadectwem autobiograficznym, został on zesłany „z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa” (Ap 1,9). I właśnie na Patmos, tej niewielkiej wyspie, doznawszy „zachwycenia w dzień Pański” (Ap 1,10), Jan miał jedno z wielkich widzeń i usłyszał nadzwyczajne orędzie, które będą miały niemały wpływ na historię Kościoła i całą chrześcijańską kulturę.
- Jego celem jest w ostateczności ukazanie [w Apokalipsie], poczynając od śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, sensu ludzkiej historii. Pierwsze i podstawowe widzenie tej księgi dotyczy bowiem postaci Baranka, który choć został zabity, stoi (por. Ap 5,6) przy tronie, na którym zasiadł już sam Bóg.
- Jan, Natchniony z Patmos, może zakończyć swą księgę ostatnim pragnieniem, pulsującym drżeniem oczekiwania. Wzywa on ostatecznego przyjścia Pana: „Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,20). To jedna z centralnych modlitw rodzącego się chrześcijaństwa, przełożona przez św. Pawła na język aramejski jako „Marana tha”.
- Kościół wschodni nazywa go po prostu „Teologiem”, to znaczy tym, który zdolny jest mówić w przystępnych słowach o sprawach boskich, ujawniając tajemny dostęp do Boga przez przylgnięcie do Jezusa. (Katechezy o św. Janie)
- Mamy do czynienia ze wspaniałym tekstem [Prolog Ewangelii św. Jana], który przynosi oszałamiającą syntezę całej chrześcijańskiej wiary. Zaczyna z wysoka: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1, 1); a oto nowość niesłychana i po ludzku niepojęta: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14a). Nie jest to figura retoryczna, ale doznane przeżycie! Mówi o nim Jan, naoczny świadek: „I oglądaliśmy Jego chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy” (J 1, 14b). Nie są to uczone słowa jakiegoś rabina czy doktora prawa, lecz żarliwe świadectwo skromnego rybaka, który zafascynowany w młodości Jezusem z Nazaretu, w ciągu trzech lat wspólnego życia z Nim i z pozostałymi apostołami zaznał Jego miłości – do tego stopnia, ażeby określić się „uczniem, którego Jezus umiłował” – widział Jego śmierć na krzyżu i pojawienie się po zmartwychwstaniu, a potem wraz z innymi otrzymał Jego Ducha. Z całego tego doświadczenia, rozważanego w swoim sercu, Jan wyciągnął głęboką pewność: Jezus jest wcieloną Bożą Mądrością, to Jego przedwieczne Słowo, które stało się śmiertelnym człowiekiem. (Anioł Pański, 4.01.2009)
Św. Josemaria Escrivá
Apostoł Jan, który w swojej Ewangelii przekazuje doświadczenie całego życia, opowiada o pierwszej rozmowie z Nim w pełen uroku sposób, właściwy czemuś, czego nigdy się nie zapomina. (To Chrystus przechodzi)
